Tusz Sensique

Tusz do rzęs to niezbędny element kosmetyczki każdej kobiety. Nadaje głębi spojrzeniu, jest perfekcyjnym dopełnieniem makijażu oka, potrafi wydobyć piękno z każdej twarzy. Choć na rynku dostępnych jest coraz więcej kolorów i rodzajów maskar, najczęściej stosowaną nadal pozostaje ta czarna. Nic tak jak ona nie dodaje spojrzeniu takiej tajemniczości i uwodzicielskiego charakteru. Zielona, niebieska czy różowa maskara świetnie będą pasować do bardziej szalonej stylizacji, zaś brokatowa – idealnie sprawdzi się na festiwal lub imprezę.

Pierwsze „prototypy” maskary powstały już w starożytności. Zarówno Egipcjanki, jak i Greczynki w celu uwydatnienia swoich rzęs stosowały mieszankę oliwy, sadzy i białka. Natomiast prawdziwy tusz do rzęs powstał w 1913 dzięki chemikowi T.S. Williamsowi. Współczesne maskary posiadają rozmaite właściwości, specjalnie wyprofilowane szczoteczki i formuły, dzięki czemu zapewniają odmienne efekty wykończenia. Istnieją tusze pogrubiające, wydłużające, podkręcające, a także spełniające więcej niż jedną z tych ról.

Niestety, ze względu na to, że rzęsy okalają delikatną gałkę oczną, maskara jest często produktem uczulającym i drażniącym. Z tego powodu wszystkie posiadaczki cery wrażliwej powinny zdecydować się na kosmetyk przeznaczony konkretnie dla tak wymagającej skóry. Takim właśnie produktem jest tusz Sensique. Występuje on w trzech wariantach: rozdzielający i wydłużający Long Lashes, ekstremalnie pogrubiający Extreme Volume oraz wodoodporny, pogrubiający i wydłużający Stay With Me. Każdy z nich ma klasyczny, czarny kolor, nie kruszy się i nie rozmazuje oraz jest polecany dla osób o cerze wrażliwej. Różnią się za to formułą oraz oczywiście rodzajem szczoteczki. Ponadto, tusze posiadają niezwykle ładne i poręczne opakowania. Sprawia to, że tusze Sensique są nie tylko wygodne, ale również ładne prezentują się na toaletce lub w kosmetyczce.

Przy malowaniu rzęs warto również pamiętać o kilku przydatnych trikach. Po pierwsze, najlepiej wykonywać ruchy zygzakowate. Pozwoli to na dokładne umalowanie każdej rzęsy. Po drugie, powinno się oczyszczać szczoteczkę z nadmiaru tuszu. Zasychający produkt nie będzie pozostawiał wtedy na rzęsach nieestetycznych grudek. Po trzecie, posiadaczki szczególnie długich rzęs, aby podczas malowania nie pobrudzić skóry, mogą podłożyć pod rzęsy cienką chusteczkę lub kawałek wacika. Dzięki temu ewentualne smugi zostaną na nim, a nie pod okiem.